avatar blog

Taxi?

Egipcjanie to najmilsi ludzie swiata. No moze zaraz za Sudanczykami. Chyba, ze chca ci cos sprzedac (90 procent czasu) lub wsiadaja za kolko jednego z eksponatow tego ich istnego samochodowego zlomowiska. Leciwe Daewoo, Lady, czy - jak rany! - nawet duzy Fiat sa tu, gdyby ktos sie pytal. Automobilowy czysciec...
Na arabska modle sa tez Egipcjanie glosni i czasem obcesowi w wyrazaniu opinii. Wracajac za kolko zamieniaja zas ow pospieszny arabski na jezyk klaksonu - oficjalny srodek porozumiewawczy w panstwie chaosu i samowoli, jakim sa ulice Kairu, najwiekszej metropolii Afryki. Wiekszosc kierowcow to oficjalni badz potencjalni taksowkarze. Jeden z nich, z nieodlacznym w tej czesci swiata atrybutem meskosci - papierosem posrod niepelnego zestawu zebow, podwiozl nas na wspomniany juz pociag do Asuanu.

Napisał adrian dnia 2010-06-08 o 21:26:17








Dodaj komentarz