avatar blog

Hajle

Pewien podróżnik i zapalony fotograf planował jeszcze raz odwiedzić Afrykę, której był głodny. Wyszedł raz z domu, do którego już nie dane mu było powrócić. Poproszono nas o upamiętnienie i zgodziliśmy się bez wahania. Poniżej list od kogoś mu bliskiego, zaś w dziale zdjęcia - zapierające dech, przepiękne dawki wizualnej uczty, z której chciał uszczknąć jeszcze więcej.


Wyszedłeś, jakby na chwilę – już nie wróciłeś.
Odszedłeś, a nie zdążyłam Cię spotkać. Być może nawet nie minęliśmy się nigdy w pośpiechu miasta.
To nie jest pożegnanie – przecież nie zdążyłam Cię poznać – jak zatem mogłabym się żegnać.
Odszedłeś za wcześnie, odszedłeś – ale nadal żyjesz, żyjesz w sercach i umysłach ludzi, którzy dzielili z Tobą czas, żyjesz w tych, którzy nawet nie mieli okazji Cię poznać, będziesz żyć zawsze…
Żyjesz na fotografiach i w oczach ludzi, którzy się na nich odnajdują…
Tak naprawdę wyjechałeś jedynie na chwilę…

Nie poznałam Cię, ale widziałam w oczach bliskich mi ludzi. Uczyłam się Ciebie ze zdjęć, które zostawiłeś, ukazując piękno tego świata – wspaniałe, wyjątkowe, uchwytujące ulotne chwile, te które pragniemy zatrzymać na zawsze.
Dla Ciebie zachowamy te chwile.

Sławek Kunc (1981-2008)
Podróżnik i geograf pochodzący z Tarnowa, współzałożyciel Magazynu Podróżników „Globtroter”, organizator wielu wypraw – zmarł tragicznie w grudniu 2008 roku w Krakowie. Sławek był m.in. w Górach Berguzińskich, w Mongolii, a także w Afryce Zachodniej, w Etiopii, w Maroku i w Sudanie.
Przed odejściem przygotowywał wyprawę „Śladami polskiego podróżnika Kazimierza Nowaka do Afryki” – miała się rozpocząć zaraz na początku 2009 roku.

Napisał adrian dnia 2011-05-20 o 10:44:39








Dodaj komentarz