avatar blog

Addis Abeba- Nairobii - 2500km podrozy - 2. czesc

Nairobii
Nairobi jest najwiekszym miastem w Kenii, zamieszkalym przez okolo 2,5 miliona osob. Jest tez miejscem najbardziej niebezpiecznym - nie bez powodu zwanym Nairobbery. Postanowilismy nie oszczedzac i wynajelismy najdrozszy jak do tej pory pokoj za okolo 25$. Jaka to ulga wziac prysznic po 4 dniach, zmyc z siebie kurz drog, brod autobusow, lozek. Polozyc sie w czystej poscieli, ogolic sie. DO tego nasz pokoj ma 2 lozka - po raz pierwszy ok 17 dni nie bedziemy z Krajewskim dzielic jednego. To warte bylo tej ceny. Wieczorem w recepcji pojawil sie uzbrojony w karabin straznik. Przemieszczanie sie w swietle dnia w centrum miasta jest dosc bezpieczne. Uwazac trzeba natomiast po zmroku biorac taksowke nawet na kilka przecznic. Samo Nairobii nareszcie przypomina stolice panstwa. Zdecydowanie bardziej niz odwiedzone do tej pory Chartum czy Addis Abeba. Duzy ruch uliczny, tlumy przemieszczajacych sie osob, wiezowce. Do tego knajpki, bary, banki, supermarkety. Zdecydowanie Nairobi najbardziej przypomina duze miasto w europejskim tego slowa znaczeniu. Wiczorem poszlismy do knajpki na jedzenie - przepyszne, super doprawione i przyrzadzone. Wiczorem zrobilismy sobie drzemke przed meczem Hiszpania Portugalia, ktora trwala - prawie 12 godzin. Wynik meczu juz znamy. Jutro jak damy rade wyruszamy na Safari - postanowilismy skorzystac ze zorganizowanej wycieczki. Niestety bez wlasnego srodka transportu jest to w zasadzie niemozliwe, albo duuuzo drozsze. Chcemy odwiedzic 2 parki narodowa - Masai Mara - gdzie mozna ogladac lwy, slonie, leopardy etc i Nakuru - gdzie znajduja sie nosorozce oraz flamingi. Na szczescie sezon jeszcze sie nie zaczal i cena za dzien to 90 dolarow - wliczona w to jest oplata za park - 60 dolarow dziennie, nocleg i wyzywienie... Kolejna relacja 4 lipca takze z Nairobii, gdzie postaramy sie zaglosowac

Kilka spostrzezen

Where is your car Ferenji?
To pytanie zadano mi kilkanascie razy podczas podrozowania lokalnymi srodkami transportu. Widocznie w ten sposob podrozuje wiekszosc bialych turystow posiadajacych zdecydowanie zasobniejszy portfel od naszego. Wplywa to oczywiscie na postrzeganie nas jako bogatych ludzi. Dla mnie samochod oddziela jednak od zwyklego czlowieka, to wlasnie dzieki podrozowaniu tak jak zwykli ludzie mozemy powiedziec nieco wiecej o Etiopii jako o kraju

Kenia,a Etiopia
Kilka roznic rzuca sie od razu w oczy. Pierwsza to wspomniane wczesniej podejscie do turystow. Druga - to stopien rozwiniecia technologii. W Etiopii nie widzielismy ani jednego bankomatu, w Kenii wyplacilismy pieniadze nawet w naporawde malym Moyale. Bankomaty sa wszedzie i akceptuja bez problemu nasze karty visa electron. Do tego telewizja kenijska przypomina to co my ogladamy w Polsce, studio telewizyjne w pelni profesjonalne, sam sygnal tez kupiony w RPA, ale dajacy nawet mozliwosc ogladania w HD, ilosc samochodow na ulicach zdecydowanie wieksza. Naprawde przepasc w rozwoju kraju. Ceny tez niestety wyzsze - duze piwo w restauracji w Nairobii - ok 6zl, obiad - ok 12-15zl.

Napisał piotr dnia 2010-06-30 o 17:54:42








Dodaj komentarz