avatar blog

Nienawidze Shakiry!

Tytul zadziorny, ale nie bede sie nad nim rozwodzil. Najzwyczajniej w swiecie przekroczylem granice, poza ktora dzwieki i slowa pewnej mundialowej piosenki, tego nowego nieszczesnego hymnu Afryki, wywoluja fizyczny bol.
Poza tym Leonardo DiCaprio byl w Maputo i ostrzelano mu samochod, co jest tematem o tyle bardziej wdziecznym.
Lapiac oddech, weszlismy do The Base Backpackers, gdzie czarnoskory aniol w postaci seksownie rozleniwionej pani recepcjonistki z koszulka rozpieta w sposob niezapomniany oznajmil nam, ze tu tez nie ma miejsc. Kiedy juz wszystko nam zdazylo opasc i bralismy azymut na wyjscie, w drzwiach za aniolem pojawil sie David, lubujacy sie w podrozach nauczyciel historii z New Yorku, ktory jechal z nami z Tofo. 'This is Peter!', oznajmil wskazujac palcem na Piotrka. 'This is Peter?!' zabrzmialo czarnoskore anielskie echo. W odroznieniu od nas, David podjechal tu taksowka i byl laskaw zarezerwowac nam dwojeczke. Ostatnia dwojeczke. Czarnoskory aniol prowadzi, a ja juz wiem, ze poszedlbym za ta Beatrycze wszedzie, nawet do tej piwniczki, w ktorej byla nasza dwojeczka. Po otwarciu wrot ukazal nam sie pokoj nad wyraz schludny i przytulny, za oknem ktorego stal zas samochod terenowy z bokiem podziurawionym przez dziesiatki kul.

Przez glowe zaczely nam przelatywac wszelkie ostrzezenia na temat mozambijskiej stolicy, a owe dziury po kulach jely nam sie ukladac w zlowieszczy napis 'Welcome to Maputo', gdy czarnoskory aniol w te pedy przemowil: 'It from film Blood Diamond'.
Luis, eteryczny wlasciciel The Base, zazywny, szpakowaty jegomosc wladajacy przepysznie swobodnym angielskim i humorem, zakupil byl samochod ten jako pamiatke swego spotkania z boskim Leo i wspolpracy przy kreceniu rzeczonego filmu w najwiekszym miescie Mozambiku. Ten pochodzacy z portugalskiej rodziny Mozambijczyk byl tak pogodzony ze swym wygodnym, luznym zyciem, ze az zblazowany - w pozytywnym tego slowa znaczeniu. Co wieczor gromadzilismy sie w miedzynarodowym gronie wokol recepcji Luisa i wymienialismy grzecznosciowymi inwektywami inkorporujacymi klasyczne stereotypy na temat naszych krajow i kultur. Zaskakujaco malo smiesznie wypadaja stereotypy o Niemcach i Niemczech. Przestaly pasowac. Wybuchowa mieszanka, jaka stanowila Nationalelf, czyli niemiecka druzyna narodowa na mundialu i jej gra laczaca typowo niemiecka efektywnosc z malo dotad niemiecka zgrabnoscia to tylko jeden z przejawow calkowitej juz niemieckiej odnowy spolecznej. Spotkalismy po drodze cala rzesze Niemcow robiacych sobie roczna przerwe w nauce, studiujacych, pracujacych badz po prostu mieszkajacych poza krajem, Niemcow o otwartych glowach, ale jednoczesnie swiadomych swego pochodzenia i historii, tych najwiekszych kosmopolitow dzisiejszej Europy. Sporo tez wiedza o Polsce ('You are typically Slavic. Beautiful women everywhere, but there always has to be this ugly Voytek around'). Zadziwiajace, ze jedyne, co ich wciaz dzieli to ta umowna juz przeciez linia miedzy ich wschodem i zachodem.
Policjanci w Maputo tez sa rozmowni. Chcieli nas wyrwac 'na paszport'. Prosta konwersacja, na ktora bylismy gotowi, bo i nas wielokrotnie ostrzegano. 'Hello. Your passport please. Mhm... Mhm... Mhm... Yeeees. Maybe you can buy me something to eat, drink? You have no money... Mhm... Mhm... Mhm... Ok. Welcome to Mozambique'. Najczesciej wyrywaja 'na wize', sugerujac, ze jest z nia cos nie tak i trzeba isc na komisariat, chyba ze... Wowczas oznajmia sie natomiast, ze 'no to idziemy' i automatycznie traca werwe, probujac wyciagnac kaske chocby na cole, jako swoisty maly skalp. Nas juz jednak nic nie rusza. Syndrom ostatnich prostych. Pozwala na wszystko machnac reka, gdy cel wyczuwa sie juz nosem, gdy wydaje sie nareszcie realny.
Kierujac sie jeszcze glebiej ponizej zwrotnika Koziorozca (zwrotnik Raka przekroczylismy plynac do Sudanu przez Jezioro Nasera), zaliczamy jednak po drodze do RPA jeszcze jedno panstewko, ktorego krol jest jednym z ponad 600 dzieci swego ojca.

Napisał adrian dnia 2010-07-27 o 12:37:22








Dodaj komentarz